Czerwono-niebiescy zremisowali w Krakowie z Cracovią 2-2.

Przez większość spotkania podopieczni Marka Papszuna prowadzili, jednak losy spotkania rozstrzygnęły się w końcowych sekundach meczu. Piłkarze nie ukrywają niedosytu i sportowej złości. - Taka utrata bramki w ostatniej minucie po doliczonym czasie, to traktujemy w emocjach jako przegraną, ale z drugiej strony wyjeżdżamy z gorącego stadionu Cracovii z 1 punktem. Musimy to szanować i spowoduje, że odrobimy wynik w następnym meczu - podkreśla Tomas Petrasek.

Po 5 kolejkach PKO Ekstraklasy Raków pozostaje na 2 miejscu i traci 3 punkty do lidera. Kolejny mecz czerwono niebiescy zagrają w piątek w Bełchatowie. Rywalem częstochowian będzie Wisła Płock.