Rutynowa kontrola drogowa skończyła się dla Kolumbijczyka sporymi kłopotami.
Funkcjonariusze myszkowskiej drogówki zatrzymali na DK 91 w Siedlcu Dużym kierowcę mercedesa. Podczas legitymowania wyczuli od niego alkohol. Badania wykazało, że miał we krwi ponad 2 promile. To był dopiero początek kłopotów 38-latka. Pojazd, którym się poruszał nie miał ważnego przeglądu i ubezpieczenia. Sam kierujący nie posiadał uprawnień do kierowania.O dalszym losie mężczyzny zadecyduje teraz sąd.