Pierwszy mecz Skry Częstochowa na własnym boisku przy ul. Loretańskiej zakończył się sukcesem. Gospodarze pokonali Sandecję Nowy Sącz 1-0.

Gol na wagę 3 punktów wpadł dopiero w doliczonym czasie gry i zdobył go Paweł Kucharczyk. Pomimo tego przez większość spotkania widać było, że częstochowianie są stroną dominującą. - Tak jak powiedział chłopakom po pierwszym meczu z Hutnikiem, że to był falstart, to dzisiaj pokazaliśmy, że u siebie Skra musi wygrywać i będziemy do tego dążyć w każdym meczu - podkreśla trener Skry Konrad Gerega. Szansa na kolejne punkty już w piątek (4.07).

Skra Częstochowa zmierzy się wtedy u siebie z Polonią Bytom.