Zabrakło kilku minut, żeby Skra Częstochowa sprawiła ogromną niespodziankę, w Katowicach pokonać faworyta do awansu.
Ostatecznie to gospodarze wygrali 2-1. Po pierwszej połowie prowadzili częstochowianie. Sytuacja zmieniła się dopiero w końcówce spotkania. - Szkoda, boli taki mecz. Mieliśmy plan na spotkanie i konsekwentnie realizowaliśmy go do czerwonej kartki. Mieliśmy swoje sytuacje. Mogę być zadowolony z postawy swoich zawodników - ocenia trener Skry Marek Gołębiewski.
To czwarta porażka z rzędu. Szansę na rehabilitację "Skrzacy" będą mieli w środę (28.04). Zmierzą się wtedy na stadionie przy ulicy Loretańskiej w Częstochowie z rezerwami Lecha Poznań.