Nie tak sobie wyobrażali kibice starcie wyjazdowe Skry ze Stalą Stalowa Wola. Gospodarze wygrali 3-1.
Po pierwsze połowie był remis, jednak w drugiej połowie Stal pewnie doprowadziła do strzelenia dwóch decydujących goli. - Spodziewaliśmy się takiego meczu, gdzie będziemy cały czas pod presją przeciwnika, który będzie chciał grać 1 na 1, cały czas w pressingu. Niekoniecznie nam to wychodziło, bo gra z naszej strony była szarpana - zauważa trener Skry Konrad Gerega. Kolejna szansa na punkty w niedzielę (19.05).
Częstochowianie zmierzą się u siebie ze Stomilem Olsztyn.