W meczu z GKS Katowice kibice częstochowian nie zobaczyli bramek, ale to nie oznacza, że starcie obu ekip było nudne.
Mecz przyniósł sporo okazji do zmiany wyniku. W 65 minucie spotkania dla "Skrzaków" został odgwizdany karny, ale sędzia po analizie VAR cofnął jedenastkę. - Mieliśmy jeden cel przyjeżdżając do Katowic - wygrać mecz. Myślę, że od pierwszej minuty widać było, że drużyna chciała go zrealizować. Mieliśmy w kilku fragmentach meczu sporą przewagę, ale zabrakło nam "kropki na i", czyli bramki - podkreśla trener Skry Częstochowa Jakub Dziółka. "Skrzacy" po 11 meczach zajmują 12 miejsce w tabeli Fortuna 1 Ligi.
Kolejna szansa na punkty w środę (20.10). Częstochowianie podejmą w Opolu Odrę.