Kolejny faworyt nie potrafił pokonać częstochowian. Skrzacy bezbramkowo zremisowali u siebie z Górnikiem Łęczna.
Pomimo braku goli w czasie spotkania nie brakowało akcji, które mogły przynieść rozstrzygnięcie. Ostatecznie obie ekipy mogą cieszyć się z podziału punktów. - Zdobyliśmy jeden punkt. Trzeba szanować ten remis, bo graliśmy z liderem. Ten wynik przybliża nas do utrzymania. Obie drużyny grały o inny cel - przekonuje Jacek Rokosa, trener Skry. Częstochowianie przed finiszem rozgrywek wciąż mają szansę na awans i muszą walczyć o utrzymani. Tabela 2 ligi jest wyjątkowo płaska, dlatego walka o byt będzie trwała do ostatniej kolejki.
W niedzielę (19.07) częstochowianie zmierzą się u siebie z Pogonią Siedlce.