Częstochowianie nie tracą kontaktu z czołówką PKO Ekstraklasy. Podopieczni trenera Marka Papszuna wygrali u siebie z Piastem Gliwice 1-0.

Gola na wagę 3 punktów w ostatniej minucie doliczonego czasu strzelił Mateusz Wdowiak. Warunki pogodowe nie ułatwiały gry. Na murawie przy ulicy Limanowskiego nie brakowało gęstej mgły, która utrudniała części kibiców oglądanie starcia. - Myślę, że zostaliśmy nagrodzeni za determinację i chęć zwycięstwa. To przeważyło i trochę szczęście, którego nam brakowało w Krakowie i Gdańsku - zauważa trener Marek Papszun. Raków pozostaje na 4 miejscu w tabeli.

Szansa na kolejne punkty w środę (15.12). Do Częstochowy przyjeżdża Górnik Zabrze.