Kibice liczyli na więcej, ale ostatecznie doszło do podziału punktów. Raków Częstochowa zremisował bezbramkowo z Radomiakiem Radom.
Dużo kontrowersji wzbudził nieuznany gol, dla gospodarzy. - To uważam, że zagraliśmy dobrą pierwszą połowę, mieliśmy tam swoje sytuacje, strzały celne, moim zdaniem kontrowersyjną bramkę nieuznaną, takie momenty dobre na połowie przeciwnika - podkreśla trener Rakowa Częstochowa Łukasz Tomczyk. Kolejna szansa na punkty w sobotę (14.02).
Czerwono-niebiescy zmierzą się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin.
FOTO: FOTO: Jakub Ziemianin / Raków Częstochowa