Po bardzo dobrym początku spotkania kibice czerwono-niebieskich liczyli na komplet punktów w Gdańsku.

Druga połowa przyniosła kompletnie inny obraz gry, który zakończył się ostatecznie bolesną porażką częstochowian 3-1. Gola dla Rakowa zdobył Ben Lederman. Pomimo że podopieczni trenera Marka Papszuna grali z przewagą jednego zawodnika, to nie zdołali doprowadzić do remisu. - Wyszliśmy na drugą połowę tak, jak wyszliśmy i straciliśmy kontrolę nad meczem. Dlatego przegraliśmy - podkreśla trener Marek Papszun.

Szansa na kolejne punkty już w piątek (10.12). Raków zmierzy się u siebie z Piastem Gliwice.