Piłkarze Skry w kiepskim stylu pożegnali się z Bełchatowem. Podopieczni trenera Jakuba Dziółki przegrali z Resovią Rzeszów 0-5.
Pierwsza bramka padła już kilka sekund po pierwszym gwizdku i ustawiła cały mecz. - Chyba po raz pierwszy w tej rundzie rewanżowej zagraliśmy tak bardzo słaby mecz. Zaczęło się od nastawienia i na tym się zakończyło. Straciliśmy bramkę w 15 sekundzie spotkania po rozpoczęciu gry przez Resovię - ocenia trener Skry Jakub Dziółka.
Kolejna szansa na punkty w niedzielę (16.02). Częstochowianie zagrają na wyjeździe z Arką Gdynia.