Dwa mężczyźni, którzy okradli sklep w Koziegłowach wpadli tuż po tym, jak próbowali wynieść z marketu towar bez płacenia za niego.

Rabusie zareagowali nerwowo, rzucając się do ucieczki na widok policjantów, którzy akurat prowadzili kontrolę  przestrzegania obostrzeń covidowych w rejonie sklepu. To 17-latek z Katowic i jego 20-letni kolega. Chwilę przed interwencją udało im się wynieść już jedną torbę skradzionych rzeczy.  A tego samego dni mieli za sobą skok na sklep samoobsługowy w Myszkowie. 

Sprawa ma charakter rozwojowy i niewykluczone są kolejne zarzuty.