Głównym oskarżonym jest 27-letni partner zmarłej, któremu zarzucono narażenie kobiety i jej dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia oraz nieumyślne spowodowanie ich śmierci.
Śledczy ustalili, że do tragedii doszło 4 listopada ubiegłego roku. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci kobiety były powikłania po porodzie. W domu odnaleziono również zwłoki noworodka oraz szczątki innego dziecka. Według biegłych noworodek był zdolny do samodzielnego życia, jednak nie podjął funkcji życiowych z powodu toksycznego działania amfetaminy. Narkotyk wykryto także w organizmie matki.
Zdaniem prokuratury partner kobiety zbyt późno wezwał pogotowie i zataił przed ratownikami fakt porodu. Usłyszał także zarzuty nakłaniania świadka do składania fałszywych zeznań, nielegalnego posiadania amunicji oraz przestępstw narkotykowych. Aktem oskarżenia objęto również matkę mężczyzny, której zarzucono nieudzielenie pomocy rodzącej kobiecie. Za najpoważniejsze z zarzucanych czynów 27-latkowi grozi do 10 lat pozbawienia wolności.