Raków Częstochowa kończy zgrupowanie w Turcji porażką z Dynamem Moskwa 0-2.

Rywal z ligi rosyjskiej wykorzystał swoje sytuacje bramkowe. Czerwono-niebiescy mieli kilka momentów, w których mogli zmienić wynik na swoją korzyść. - Wynik nie odzwierciedla tego, co się działo na boisku, poza pierwszym kwadransem, kiedy na początku przeciwnik zdobył przypadkowego gola. To trochę nas przytłoczyło, ale się otrząsnęliśmy. Mieliśmy wiele sytuacji. Kilka kontrowersji z karnymi i spalonymi - ocenia trener Marek Papszun, który nie ukrywa zadowolenia z wykonanej pracy przez piłkarzy podczas zgrupowania w tureckim Belek.

Zawodnicy Rakowa wracają do Częstochowy w piątek (22.01), a z tydzień (29.01) powrót na boiska PKO Ekstraklasy. Rywalem czerwono-niebieskich będzie Pogoń Szczecin.