Gdyby nie odpowiedzialne zachowanie świadków, to podróż 37-latka mogła skończyć się tragicznie. Policjanci zatrzymali pijanego kierowcę audi.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek rano (02.05) na Wyczeprach. Świadek zauważył, jak na parking podjeżdża osobowe Audi. Kierujący wysiadając z auta, chwiał się i zataczał. Po informacji świadka na miejscu szybko pojawił się patrol policji, który ustalił, że 37-latek miał ponad 3,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna za kierowanie w stanie nietrzeźwości odpowie teraz przed sądem.
Oprócz zatrzymania prawa jazdy i wysokiej grzywny może mu grozić także 2 lata więzienia.