Dni mijają, a ślad po 52-latku zaginął. Policjanci wciąż próbują wytropić podejrzanego o zamordowanie małżeństwa i nastolatka z Borowic.
Zdaniem śledczych poszukiwany mężczyzna miał zastrzelić brata, jego żonę i syna. Młodsze z dzieci ukryło się, a później uciekło. Zakończyła się sekcja zwłok rodziny, którą wykonano w zakładzie medycyny sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. - Wstępne wyniki sekcji zwłok potwierdziły, że wszystkie ofiary zginęły na skutek odniesionych ran postrzałowych. Na tym etapie postępowania mogę potwierdzić, że odnotowano w sumie około 10 ran postrzałowych u wszystkich pokrzywdzonych - relacjonuje prokurator Krzysztof Budzik z zespołu prasowego Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.
We wtorek (20.07) jest planowany pogrzeb zamordowanych w Kościele Parafialnym w Dąbrowie Zielonej.