Takie wytłumaczenie swojego zachowania przedstawił policjantom 24-letni kierowca seata, który we wtorek (7.04) jeździł na podwójnym gazie po ternie gminy Kłomnicach.

Mężczyzna złamał zakaz przemieszczania się, wsiadł do auta i zrobił sobie wycieczkę na boisko piłkarskie w Rzerzęczycach. W czasie podróży nie stronił od alkoholu. Po wizycie nad rzeką w Mstowie próbował wyjechać z parkingu. Jego podróż zakończyła się na ogrodzeniu domu. Przybyłym na miejsce funkcjonariuszom policji tłumaczył swoje zachowanie zbyt ostrymi rządowymi restrykcjami w walce z koronawirusem.

24-latek odpowie za spowodowanie kolizji. Dodatkowo musi liczyć się z grzywną od Sanepidu.