Kierowca jednej z ciężarówek stanie przed sądem za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym.

Chodzi o zdarzenia z 2 lipca ubiegłego roku. Na trasie krajowej nr 1 utworzył się zator z powodu prac przy budowie autostrady. 51-letni kierowca cysterny uderzył w stojący autobus, a ten w stojącą przed nim ciężarówkę. Doszło do karambolu, a pojazdy stanęły w płomieniach. Autokarem podróżowało 30 obywateli Ukrainy.

Zdaniem uczestników zdarzenia, powodem wypadku miała być pęknięta opona w cysternie, jednak na podstawie działań śledczych i techników wykluczono taki scenariusz zdarzenia. Biegli orzekli, że sprawca wypadku jechał za szybko i nie obserwował właściwie tego, co dzieje się na drodze, żeby zareagować.

Mieszkańcowi województwa śląskiego grozi do 5 lat więzienia.