Zalane drogi, chodniki oraz piwnice. Połamane drzewa, gałęzi i zerwane dachy. Tak wyglądają efekty intensywnych burz z gradem, które wieczorem i w nocy ze środy na czwartek (14-15.-07) przeszły przez region.

Żywioł nie oszczędzał województwa śląskiego. Najwięcej interwencji strażacy odnotowali w powiecie częstochowskim i zawierciańskim. W Częstochowie i okolicy strażacy do tej pory interweniowali ponad 190 razy. - Jeżeli chodzi o nawałnice, to najgorsza sytuacja miała miejsce na terenie gminy Koniecpol. To około 90% wszystkich interwencji. Były to powalone drzewa na drogi, zniszczone słupy i linie energetyczne oraz uszkodzone dachy budynków - relacjonuje mł. bryg. Kamil Dzwonnik, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie. Zniszczone domy są w niemal każdej wsi. Z powodu nawałnic trzeba było ewakuować obóz harcerski Kostkowic w powiecie zawierciańskim. Dzieci zostały przewiezione do pobliskiej szkoły w Kroczycach. W związku z tym wojewoda śląski w nocy zwołał sztab kryzysowy w Komendzie Wojewódzkiej PSP w Katowicach.

Z powodu burz i wichur bez prądu pozostaje około 27 tys. osób w całym województwie śląskim. Strażacy wciąż usuwają skutki żywiołu.