Jego bezmyślny rajd mógł doprowadzić do tragedii. Mowa o zachowaniu 35-letniego kierowcy volkswagena, który wyprzedzał w niedozwolonym miejscu.

Do zdarzenia doszło na DK 43 w Gruszewni, na wysokości centrum logistycznego. Łamanie przepisów zauważył patrol drogówki. To właśnie na oczach policjantów mieszkaniec gminy Opatów zaczął wyprzedzać inne pojazdy, jadąc pasem do skrętu w lewo. Kierowca natychmiast został zatrzymany do kontroli.

Okazało się, że 35-latek nie miał uprawnień do kierowania autem. Teraz sprawą kierowcy zajmie się sąd.