Regularnie włamywali się do domów na ternie powiatu częstochowskiego. Ostatecznie wpadli w ręce częstochowskich kryminalnych. Śledczy wpadli na trop włamywaczy po zgłoszeniu o włamaniu do jednego z niezamieszkałych budynków przy ulicy Młodości w Częstochowie.

Regularnie włamywali się do domów na ternie powiatu częstochowskiego. Ostatecznie wpadli w ręce częstochowskich kryminalnych. Śledczy wpadli na trop włamywaczy po zgłoszeniu o włamaniu do jednego z niezamieszkałych budynków przy ulicy Młodości w Częstochowie. Świadek poinformował właściciela posesji o zdarzeniu. Przybyły na miejsce mężczyzna zauważył sprawców wyjeżdżających z posesji. Kierujący chevroletem potracił właściciela i zaczęli uciekać. Poszkodowany szybko wsiadł do swojego auta i ruszył w pościg. Za przestępcami w pościg ruszyły także patrole z Komendy Miejskiej Policji, Kłomnic, częstochowskiej "trójki" i "piątki" oraz przewodnik z psem ruszyli za sprawcami. Ostatecznie włamywacze porzucili pojazd przy ulicy Żytniej w Wierzchowisku i uciekli pieszo. Rozpoczęły się poszukiwania sprawców efektem, których było szybkie wytropienie i zatrzymanie przez kryminalnych i przewodnika z psem trzech mężczyzn. Jak się okazało, mieli oni związek z wcześniejszą kradzieżą rozbójniczą na ulicy Młodości w Częstochowie. Mężczyźni w wieku 30, 31 i 42 lat zostali zatrzymani i trafili do policyjnego aresztu. Pracujący nad sprawą kryminalni z "trójki" ustalili, że związek z tą grupą mogą mieć także dwaj inni mężczyźni w wieku 30 i 33 lat. Oni również tego samego dnia zostali zatrzymani. W ręce kryminalnych wpadł też paser, który skupował skradzione mienie. 6-osobowa grupa od początku roku wspólnie, ale w różnej konfiguracji, dokonywała kradzieży z włamaniem na terenie powiatu częstochowskiego. Sprawcy kradli wszystko, co wpadło im w ręce: gotówkę, sprzęt komputerowy, sprzęt gospodarstwa domowego, elektronarzędzia i wszystko inne co przedstawiało jakąkolwiek wartość. Zebrany w tej sprawie obszerny materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie wszystkim zatrzymanym zarzutów kradzieży z włamaniem. Ponadto dwaj z nich odpowiedzą za posiadanie narkotyków. Najwięcej, bo aż 16 zarzutów kradzieży z włamaniem usłyszał 31-latek, który przyznał się do winy. Policjanci wraz z prokuratorem wnioskowali o zastosowanie wobec 31-letniego recydywisty tymczasowego aresztowania, do czego sąd się przychylił. Pozostali sprawcy zostali objęci policyjnym dozorem.

Za dokonanie kradzieży z włamaniem grozi nawet do 10 lat więzienia.