Niespodzianki w Lizbonie nie było. Sporting okazał się lepszy od Rakowa i wygrał 2-1.

Sytuacja częstochowian zrobiła się wyjątkowo trudna już kilka minut po pierwszym gwizdku. Czerwoną kartkę dostał Racovitan, a później gospodarze wyszli na prowadzenie po wykorzystaniu rzutu karnego. W drugiej połowie wynik podwyższyli również za sprawą jedenastki. Bramkę kontaktową strzelił Rundić, ale to było za mało, żeby wywieźć z Portugalii punkt. - Finalnie uważamy, że w tym meczu, pomimo grania w dziesiątkę, to zarządzaliśmy dobrze - ocenia trener Rakowa Dawid Szwarga.

W weekend czerwono-niebiescy wracają już na ekstraklasowe boiska. W niedzielę (12.11) zmierzą się na wyjeździe z Pogonią Szczecin.