Na stadionie w Bełchatowie mroźna aura, ale na boisku emocje, które rozgrzewały każdego. Tak można podsumować mecz Rakowa Częstochowa z Górnikiem Zabrze w 1/8 Pucharu Polski. Czerwono-Niebiescy okazali się lepsi od gości, wygrywając 4-2.
Lepiej w mecz weszli gospodarze, którzy szybko strzelili dwie bramki. Po przerwie losy spotkania mogły się odwrócić. Górnik doprowadził do wyrównania, ale końcówka spotkania to popis gry częstochowian. - Pokazaliśmy, że potrafiliśmy strzelać bramki. Chłopaki pokazali to w trudnym dla nas momencie, bo przegraliśmy dwa mecze z rzędu. Pokazaliśmy charakterem. Byliśmy drużyną od początku do końca. Przetrwaliśmy trudny moment, kiedy Górnik wyrównał i zadaliśmy dwa ostateczne ciosy - podkreśla trener Rakowa Marek Papszun.
Teraz przed czerwono-niebieskim powrót na ligowe boiska. Czasu na odpoczynek mało, bo w sobotę (13.02) w Bełchatowie piłkarze podejmą Lechię Gdańsk.