W tym spotkaniu było wszystko. Piękne gole, zwroty akcji oraz wygrana częstochowian. Raków pokonał na wyjeździe Piast Gliwice 2-3. Sam mecz był najlepszym widowiskiem 1 kolejki PKO Ekstraklasy.

Lepiej w mecz weszli gospodarze, którzy szybko strzelili gola. Jeszcze przed przerwą goście doprowadzili do remisu. W drugiej połowie znowu bliżej 3 punktów byli Gliwiczanie. Po faulu Wiktora Długosza Piast miał rzut karny, który został wybroniony przez bramkarza czerwono-niebieskich. Wtedy losy spotkania odwróciły się na korzyść Rakowa, którego piłkarze zdobyli decydujące 2 gole i może cieszyć się kompletem punktów. - Ten mecz był szalony, miał różne oblicza. Ułożył się na naszą korzyść, ale nie było łatwo. Przegrywaliśmy 2-1. Jeszcze był podyktowany przeciwko nam rzut karny. Bardzo trudna sytuacja, ale kapitalna reakcja zespoły. Wyszliśmy z tego i dźwignęliśmy to - podkreśla trener Marek Papszun.

Teraz częstochowianie są już myślami przy europejskich pucharach. W czwartek w Bielsku-Białej zagrają rewanżowe spotkanie w ramach 2 rundy eliminacji do UEFA Conference League z litewską Suduvą Mariampol. Marek Papszun