Skra Częstochowa wreszcie otwarła worek z golami i efektownie wygrała mecz z Wisłą Puławy. Gospodarze pewnie zwyciężyli 4-1.

Wyjątkowo skuteczni częstochowianie byli w pierwszej połowie, gdzie udało im się zdobyć 3 gole. W drugiej połowie udało się dołożyć jedno trafienie, bramkę zdobyli też goście z Puław. - Wiedzieliśmy, że musimy dobrze budować grę nisko, żeby wciągnąć do pressingu Wisłę Puławy. Tak chcieliśmy zdobywać przestrzeń. W pierwszej połowie swoje okazje wykorzystywały diagonalne 10, które co mecz mają okazje do oddawania strzałów - ocenia trener Skry Konrad Gerega. Kolejna szansa na punkty w sobotę (21.10).

"Skrzacy" zmierzą się na wyjeździe z rezerwami ŁKS-u Łódź.