Mistrz Polski postawił się czerwono-niebieskim, którzy wywalczyli 1 punkt w starciu z Legią Warszawa.

Pierwsza połowa to był pokaz siły gospodarzy, jednak to "wojskowi" strzelili gola. Ostatecznie wyniki spotkania ustalił Ivi Lopez, który pewnie wykorzystał rzut karny. - Jesteśmy trochę rozczarowani. Uważam, że zrobiliśmy wystarczająco dużo, żeby wygrać, ale to się nie udało. Pierwsza połowa - nasza dominacja. Wydawało się, że wszystko mieliśmy pod kontrolą, kwestią czasu było strzelenie bramki, ale jak to w piłce bywa zdecydowanie za łatwo straciliśmy bramkę - podkreśla trener Rakowa Marek Papszun.

Kolejna szansa na punkty 2 kwietnia. Częstochowianie zmierzą się na wyjeździe z Wartą Poznań.