Z lasu wychodzą do miasta i czyją się tam jak w domu. Mowa o dzikach, które stały się dużym problemem w Blachowni.
Mieszkańcy od kilku miesięcy zgłaszają problemy. Zwierzyna nie boi się człowieka, niszczą trawniki, rozrzucają śmieci, podkopują urządzenia na placach zabaw, czy przemieszczają się po drogach, sprowadzając niebezpieczeństwo na pieszych i kierowców. Gmina powiadomiła o tej sprawie policję, nadleśnictwo i służby weterynaryjne. Decyzję o odłowie dzików może wydać powiat, który zorganizował już w tej sprawie spotkanie z przedstawicielami podczęstochowskich gmin.
Burmistrz Blachowni apeluje do mieszkańców o niedokarmianie dzikich zwierząt i niewyrzucanie odpadków poza pojemniki na śmieci. Takie zachowanie zachęca dziki do podchodzenia do domów.