Prokuratura zaskarżyła wydany przez częstochowski sąd okręgowy wyrok z lipca tego roku. Ten mówił o karze 2 lat więzienia, gdyż – jak stwierdzono – zabrakło twardych dowodów świadczących o gwałcie. Prokuratura Rejonowa w Zawierciu skierowała apelację zarzucając m.in. że zasądzona kara jest rażąco niska oraz że sąd niesłusznie uznał, iż nie doszło do gwałtu na nieletniej dziewczynce.
- Prokurator wniósł zatem o zmianę, zaskarżonego wyroku poprzez przyjęcie, że oskarżony dopuścił się gwałtu i wymierzenie mu kary 7 lat pozbawienia wolności. Wniósł również o orzeczenie środka karnego w postaci zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej na odległość nie mniejszą niż 200 metrów oraz zakazu osobistego i telefonicznego kontaktowania się z wnuczką na okres 5 lat, a także środka karnego polegającego na dożywotnim zakazie zajmowania wszelkich stanowisk, wykonywania wszelkich zawodów i działalności związanych z wychowaniem, edukacją i leczeniem, małoletnich lub z opieką nad nimi - czytamy w oficjalnym komunikacie.