Do nietypowej sytuacji doszło w miejscowości Luborcza w powiecie częstochowskim. Patrol drogówki zatrzymał kierowcę BMW, który w terenie zabudowanym jechał o 58 km/h za szybko.
22-latkowi stracił prawo jazdy na 3 miesiące, dostał 10 punktów karnych i mandat w wysokości 1500 zł. Młody kierowca tak się zdenerwował, że z piskiem opon odjechał z miejsca kontroli. Policjanci ruszyli za nim i po chwili musiał ponownie odpowiedzieć za złamanie przepisów. Tym razem w terenie zabudowanym gnał 137 km/h. Drugi mandat opiewał już na kwotę 2500 zł.
Ostatecznie 22-latek w kwadrans otrzymał łącznie 20 punktów karnych i mandaty w wysokości 4000 zł.