Mowa o 38-latku i jego 30-letnim koledze, którzy mają na swoim koncie dwa włamania do jednego z budynków w Nieznanicach.
Dwóch mieszkańców Rudy Śląskiej wspięło się na budynek jednej z firm i po kawałku odcinało blaszany dach. Hałas, jaki powstał podczas cięcia i zrzucania blachy zaniepokoił przechodnia, który poinformował o całym zdarzeniu policję. Na widok funkcjonariuszy złodzieje położyli się na dachu i upierali, że z niego nie zejdą. Dopiero przyjazd wozu strażackiego przekonał złodziei do tego, co nieuniknione, czyli do poddania się mundurowym.
Decyzją prokuratora trzy razy w tygodniu muszą się teraz meldować w jednostce policji, dodatkowo każdy musi wpłacić po 10 tysięcy złotoch tytułem poręczenia majątkowego. Grozi im teraz do 7,5 roku więzienia.