Częstochowa chce przyłączenia Brzezin Nowych, Kolonii Brzeziny Wielkie, Sobuczyny, Młynka oraz części obrębów Huty Starej A i Poczesnej w granice miasta. Krok ten ma pozwolić na dalszy rozwój samorządu.

- Posiadamy na terenie gminy Poczesna ponad 400 hektarów, na których znajduje się nasze przedsiębiorstwo. Kiedyś częstochowianie, częstochowianki, czy miasto Częstochowa zainwestowało w te tereny, aby móc na nich lepiej gospodarować. Ponieważ nie możemy się porozumieć z gminą Poczesna, a te nasze zamierzenia miały służyć temu, żeby ta instalacja była mniej szkodliwa dla mieszkańców, żeby mogła spełniać coraz bardziej wymagające wymagania Unii Europejskiej w kwestii środowiska. Kolejnym krokiem będzie to, żeby spróbować do Częstochowy przyłączyć te ziemie i móc nimi w pełni gospodarować po to, żeby częstochowianie, częstochowianki czerpały z tego zyski - podkreśla wiceprezydent Częstochowy Łukasz Kot.

Zszokowani takim pomysłem są włodarze Poczesnej, którzy uważają, że plany miasta mają na celu przejęcie wysypiska i jego dalszą rozbudowę niekorzystną dla mieszkańców. - Nikt się z nami tutaj nie kontaktował, dowiedzieliśmy się to z mediów i dlatego też szybka reakcja była z naszej strony. W piątek (28.11) wydaliśmy oświadczenie, a także wysłaliśmy do Pana Prezydenta też pismo. O co jest wojna? Myślę, że wszyscy wiedzą o co jest wojna. O fetor, który się wydaje z tego wysypiska, bo myślę, że mieszkańcy pewnie może by inaczej spoglądali na to wszystko, gdyby nie było tego fetoru. Bo nie ma nic gorszego, jak mieszkańcy przyjeżdżając tutaj do nas do Urzędu Gminy co chwilkę skarżą się. Codziennie mamy na poczcie informacje o jakiejś jakości powietrza, więc to jest niedopuszczalne i wszyscy mają już tego serdecznie dosyć - zauważa wójt Poczesnej Artur Sosna.

Władze Częstochowy podkreślają, że oprócz rozwoju terenu wysypiska, mieszkańcy skorzystają na przyłączeniu. Ale samorządowcy z Poczesnej negatywnie odnoszą się do takiej wizji. 4 grudnia częstochowscy radni podejmą uchwałę intencyjną. Wcześniej krytycznie do takich pomysłów odniosą się przedstawiciele gminy Poczesna. 

Przypomnijmy, poprzednie poszerzenie granic administracyjnych Częstochowy miało miejsce blisko pół wieku temu, w 1977 roku, kiedy w obręb miasta włączono m.in. Dźbów, Kiedrzyn, Gnaszyn, Grabówkę i Wyczerpy Górne.