Do tej sprawy ustosunkował się Miejski Zarząd Dróg, który potwierdził, że wstępne analizy ekspertów przewidywały zamknięcie kilku dojazdów, ale drogowcy robią wszystko, żeby było ich jak najmniej. - Mając na uwadze, że funkcjonujące dotąd rozwiązania inżynieryjne były w ciągu tej drogi wdrażane pół wieku temu, należało się spodziewać, że niektóre elementy organizacji ruchu muszą ulec zmianie. Pierwotne opinie zewnętrznych specjalistów sugerowały nawet, że – zgodnie z obowiązującym w Polsce normami bezpieczeństwa w ruchu drogowym – zdecydowana większość wjazdów i wyjazdów z ulic poprzecznych w ciągu alei Wojska Polskiego - będzie musiała zniknąć, niemal wszystkie. Mając jednak na uwadze społeczny interes mieszkańców oraz praktyczność nowych rozwiązań komunikacyjnych, Miejski Zarząd Dróg przystąpił do działań prawnych i projektowych, które w konsekwencji miały pozwolić uzyskać szereg odstępstw od przepisów ze strony służb właściwego ministerstwa, bez uszczerbku dla bezpieczeństwa ruchu. Działania takie wymagają długotrwałych procedur i szeregu kroków formalno–prawnych - tłumaczy Maciej Hasik, rzecznik MZD w Częstochowie. Udało się uzyskać odstępstwa i przywrócić w projekcie docelowe relacje alei Wojska Polskiego z ulicami: Powstańców Śląskich, Okrzei (wjazd z DK-91), Rakowską (wyjazd na DK-91 kierunek Warszawa i wjazd z DK-91 od strony Katowic). Są spore szanse, że kierowcy wciąż będą mieli do dyspozycji wjazd w ul. Rakowską (dla jadących DK-91 od strony Warszawy) i połączenie z ul. Sieroszewskiego.
Wiadomo natomiast, że zniknie zjazd w ul. Bór, wyjazd z ul. Rakowskiej w kierunku Katowic i wyjazd z ul. Okrzei w aleję Wojska Polskiego (zjazd pozostanie dostępny).