Wyrównana walka do ostatniego biegu i ostateczne zwycięstwo biało-zielonych. Taki przebieg miało wyjazdowe spotkanie Eltrox Włókniarza Częstochowa, który okazał się lepszy od Moje Berdmudy Stali Gorzów wygrywając 46-44.
W fenomenalnej dyspozycji byli juniorzy częstochowian - Jakub Miśkowiak oraz Mateusz Świdnicki, z którymi musiał liczyć się mistrz świata Bartłomiej Zmarzlik. Po słaby początku sezon z lepszej strony pokazał się także Kacper Woryna.
Ostatecznie 2 punkty meczowe wracają do Częstochowy. Kolejna szansa na punkty w piątek (28.05). Lwy zmierzą się u siebie z GKM Grudziądz.