Zakład w Częstochowie jest w ścisłej czołówce. Teraz ma dołączyć do placówki w Sosnowcu. - Zasługą naszego zakładu było wybudowanie linii na lotnisko Pyrzowice. W nagrodę za naszą służbę, bo my jesteśmy kolejarze. Nie pracujemy - służymy. Dostajemy w nagrodę informację, że będziemy likwidowani i zostaniemy dołączeni do Zakładu Linii Kolejowych w Sosnowcu - podkreśla Joanna Klekot, ze częstochowskiego oddziału Związku Zawodowego Kolejarzy Śląskich. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak na pytania związkowców zadeklarował, że w wyniku likwidacji zakładu w Częstochowie nikt nie straci pracy. - Nikt przez tę zmianę nie straci pracy. Jedynie dyrektor będzie miał funkcję kierownika. Natomiast nikt w danym mieście nie straci pracy. Jedyne, kto może stracić pracę to związki zawodowe, które będą musiały połączyć dwa oddziały i z dwóch szefów związków może być jeden. Nikt więcej - deklaruje minister Dariusz Klimczak. W Zakładzie Linii Kolejowych w Częstochowie pracuje około 1100 osób.
Część pracowników obawia się, że reorganizacja będzie oznaczała między innymi zmiany miejsca pracy w innych zakładach na terenie województwa śląskiego.