Raków Częstochowa przegrał u siebie z Jagiellonią 2-5.

Chociaż gospodarze walczyli o jak najlepszych wynik, to w drugiej połowie goście pozbawili złudzeń czerwono-niebieskich. - Do momentu remisu, czyli sytuacji, w której straciliśmy bramkę na 2:2, ten mecz jeszcze był otwarty i mógł pójść tak naprawdę w dwie strony. Ale finalnie, jeżeli popełniamy tyle błędów pod kątem czy ręki w polu karnym, czy braku bloku dośrodkowania, i po prostu związanych trochę z brakiem szczęścia i decyzji, które dzisiaj zapadały, to nie jesteśmy w stanie tego meczu wygrać. No i wszyscy czujemy po prostu na tę chwilę bezradność - ocenia trener Rakowa Dawid Kroczek. Sytuacja częstochowian jest bardzo trudna.

Zespół ma na swoim koncie 4 ligowe porażki i zamyka tabelę PKO Ekstraklasy. 


FOTO: Jakub Ziemianin / Raków Częstochowa