Nie tak kibice wyobrażali sobie mecz czerwono-niebieskich w stolicy Dolnego Śląska. Raków bezbramkowo zremisował ze Śląskiem.

- Ne jestem zadowolony z tego spotkania, bo przez długie fragmenty nie mogliśmy złapać kontroli nad meczem. Pierwsza połowa bez intensywności. Byliśmy dobrze przygotowani do meczu, ale kompletnie nie realizowaliśmy tego - ocenia trener Rakowa Marek Papszun.

Szansa na poprawę nastrojów w sobotę (02.11). Częstochowianie zagrają u siebie ze Stalą Mielec.