Takiego wyniku nie zakładał żaden kibic. Dobra passa Rakowa Częstochowa zakończyła się porażką z Piastem Gliwice 1-3.

- Robiliśmy wszystko, żeby takiego meczu nie zagrać jak poprzednie po przerwie reprezentacyjnej, ale to nie wyszło. Ten mecz był jaki był w naszym wykonaniu - ocenia trener Rakowa Marek Papszun. Teraz czerwono-niebiescy przygotowują się do kolejnego starca w europejskich pucharach. 

W czwartek (27.11) w Sosnowcu zagrają z Rapidem Wiedeń.

FOTO: Jakub Ziemianin/Raków Częstochowa