Bramek kibice nie zobaczyli, ale z postawy czerwono-niebieskich mogą być zadowoleni. Raków zremisował 0-0 z Rubinem Kazań w meczu III rundy eliminacji do Ligi Konferencji UEFA.

Częstochowianie rozegrali mecz jako gospodarze w Bielsku-Białej. Deszczowa aura nie przeszkadzała piłkarzom trenera Marka Papszuna, którzy odważnie rozpoczęli spotkanie z wiceliderem rosyjskiej ligi. Piłkarze Rakowa kilkukrotnie zagrozili bramce przeciwnika, ale ostatecznie pierwsza połowa nie przyniosła bramek. Przez większość drugiej części gra przebiegała pod dyktando Rakowa, który przejął inicjatywę w spotkaniu, ale nie potrafił tego zamienić na gola. - Graliśmy z silnym rywalem, szczególnie w ofensywie. Dobrze broniliśmy. Nie pozwoliliśmy przeciwnikowi na wiele. Najgroźniejsza sytuacja miała miejsce w pierwszej połowie, ale tutaj kapitalnie zachował się nasz bramkarz. W ataku brakowało nam konkretów do grania, znalezienia sobie pozycji - podkreśla trener Rakowa Marek Papszun. Losy awansu do IV rundy eliminacji Ligi Konferencji UEFA rozstrzygną się w kolejnym meczu.
Rewanżowe spotkanie zaplanowano w przyszły czwartek (12.08) w Kazaniu.

Wcześniej częstochowianie zagrają w niedzielę (08.08) na wyjeździe z Wisłą Kraków.