42-latka z Żarek została zamordowana i zakopana 5 metrów pod ziemią. Za wszystkim stał jej były mąż.

Śląscy kryminalni rozwiązali sprawę zaginięcia kobiety. Mają także podejrzanych. Od lipca bez odpowiedzi pozostawało pytanie, co stało się z zaginioną, która nagle zniknęła, a jej samochód znaleziono w stawie. Według śledczych z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, za morderstwem stoi były partner 42-latki, któremu pomagała jeszcze trójka kolegów, w tym były policjant z Zawiercia.

Co ciekawe, na wczesnym etapie dochodzenia, 39-latek był zatrzymany jako podejrzany, ale wówczas hipotez nie potwierdzał żaden twardy dowód. Dopiero teraz, kiedy mężczyzna aresztowany w międzyczasie za przemyt narkotyków czeka na inny wyrok, śledczym udało się doprowadzić do końca sprawę zaginięcia kobiety spod Myszkowa. W sumie zarzuty usłyszały 4 osoby zamieszane w zabójstwo i pomoc w ukryciu zwłok oraz zacieranie śladów.