Kolejna mieszkanka powiatu częstochowskiego padła ofiarą oszustów. Tym razem nie był to telefon od policjanta czy wnuczka, ale długa internetowa korespondencja z wojskowym.
Oszuści szukają swoich ofiar w serwisach randkowych i na popularnych portalach społecznościowych. Nawiązują więź z ofiarą i potem proszą ją o finansową pomoc. Po wszystkim nagle zrywają kontakt, a poszkodowana osoba pozostaje bez kasy. O identycznym scenariuszu może powiedzieć mieszkanka powiatu częstochowskiego, która pisała z domniemanym żołnierzem z Afganistanu. Nieznany mężczyzna chciał ją naciągnąć na pomoc w przesyłce swoich rzeczy. Suma wszystkich zaplanowanych zagranicznych przelewów wyniosła 30 tys. zł.
Gdyby nie czujność pracownika banku, który zwrócił uwagę na wykonywane przez nią transakcje, kobieta mogła stracić znacznie więcej pieniędzy.