Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy. Podobnie jest z serią meczów bez porażki piłkarzy Skry Częstochowa. "Skrzacy" po emocjonującym spotkaniu musieli uznać wyższość Stali Rzeszów, która wygrała 3:4.

Katem gospodarzy okazał się Wojciech Reiman. Były piłkarz Rakowa Częstochowa strzelił wszystkie cztery gole dla rzeszowian. - Bardzo fajny mecz dla kibiców. Bardzo dużo sytuacji i bramek. Nazwałbym to radosnym futbolem w defensywie. Zawsze mieliśmy szczęście w sytuacjach spornych, dziś nam tego zabrakło - ocenia trener Skry Częstochowa, Marek Gołębiewski. Pomimo porażki zadowolony ze swojego występu może być Kamil Wojtyra, który zdobył hat-tricka. Rozgrywki 2 ligi nie zwalniają tempa.

Kolejne spotkanie już w środę (14.04). Częstochowianie zagrają na wyjeździe z Sokołem Ostróda.