Rywale w walce o mistrzostwo Polski pogubili punkty, dlatego czerwono-niebiescy mieli szansę powrócić na fotel lidera. Na drodze stanął Śląsk Wrocław, który w tym sezonie musi walczyć o ligowy byt.

Raków od pierwszej minuty spotkania dominował na boisku, ale goście potrafili wykorzystać chwile słabości częstochowian. To pozwoliło im strzelić bramkę w pierwszej części gry. W drugiej połowie do remisu doprowadził Patryk Kun, ale zdobycie kompletu punktów było poza możliwościami Rakowa. - Nie jest łatwo grać w takim meczu i się do niego dobrze przygotować. Mimo dobre przygotowania byliśmy zaskoczeni taką grą Śląska - podkreśla trener Marek Papszun.

Kolejna szansa na punkty w sobotę. (16.04) Raków zagra na wyjeździe z walczącą o utrzymanie Bruk-Bet Termalicą Nieciecza.