Nie tak kibice sobie wyobrażali starcie czerwono-niebieskich z Jagiellonią Białystok. Gospodarze sprawi sporą niespodziankę i rozbili częstochowian 4:2.
Zwycięstwo zawodników z Białegostoku było w pełni zasłużone. - Bramka pierwsza i trzecia, to sytuacje, do których się przygotowywaliśmy, biorąc pod uwagę grę Jagiellonii, ale pomimo tego nie potrafiliśmy się przeciwstawić - zauważa trener Rakowa Dawid Szwarga. Czasu na dojście do siebie częstochowianie mają bardzo mało.
W czwartek (14.12) w Sosnowcu zagrają w ramach Ligi Europy z Atalantą Bergamo.