Niespodzianki w pierwszej rundzie Pucharu Polski nie było. Skra Częstochowa uległa Wiśle Płock 1-3.
W meczu rozgrywanym w Bełchatowie widać było, że "Nafciarze" byli zdecydowanie lepszą ekipą i bardziej doświadczoną, ale częstochowianie w wielu momentach potrafili się postawić drużynie, która wciąż jest liderem PKO Ekstraklasy. Gole dla Wisły strzelali Kapuadi, Kvocera i Kocyła, bramkę honorową dla "Skrzaków" zdobył Krzysztof Ropski. - W obecnej sytuacji są liderem Ekstraklasy i są pewni siebie. Grali bardzo dobrze, my chcieliśmy zagrać najlepiej, jak potrafimy. W częściach meczu tak właśnie było - podkreśla Jakub Dziółka trener Skry.
Teraz Skra może skupić się 1 ligowych boiskach, gdzie czekają ją w sobotę mecz wyjazdowy z Resovią Rzeszów.