"Skrzacy" po raz kolejny poznali gorycz porażki. Częstochowianie tym razem musieli uznać wyższość Górnika Łęczna, który pewnie wygrał 3-0.
Pomimo kilku groźnych sytuacji piłkarze Skry nie potrafili znaleźć drogi do bramki przeciwnika. - Myślę, że mecz mógł ułożyć się inaczej, gdybyśmy wykorzystali sytuacje, które stworzyliśmy. Oczywiście Kuba też pomógł nam w tym, aby ten mecz rozstrzygnąć na swoją korzyść, ale byliśmy nieskuteczni i nie zdobyliśmy bramki. Po raz kolejny tracimy bramkę ze stałego fragmentu gry, gdzie bardzo mocno zwracamy na to uwagę - ocenia trener Skry Jakub Dziółka.
Sytuacja w tabeli "Skrzaków" robi się coraz trudniejsza. Szansa na poprawę za tydzień w poniedziałek (24.10). Skra zmierzy się w Bełchatowie z Chrobrym Głogów.